4.4. Efekty rzeczywistych obiektywów¶
Model cienkiej soczewki oraz wzór na pole widzenia (FOV) dobrze odpowiadają rzeczywistym obiektywom w pobliżu środka kadru. Poza środkiem ujawniają się trzy efekty fizyczne, które łańcuch przetwarzania sensora musi uwzględnić: proste linie w scenie zakrzywiają się na sensorze, piksele w narożnikach rejestrują scenę ciemniej niż piksele w środku, a promienie zbiegające się na każdym pikselu padają pod kątem zależnym od tego, gdzie piksel się znajduje.
4.4.1. Dystorsja beczkowata i poduszkowata¶
Model cienkiej soczewki mówi, że proste linie w scenie rzutują się na proste linie na sensorze. Rzeczywiste obiektywy załamują promienie pozaosiowe nieco inaczej, niż przewiduje model, w wyniku czego proste linie w scenie łagodnie zakrzywiają się na sensorze. Zakrzywienie jest promieniowe – linie przechodzące przez środek kadru pozostają proste, ale linie odsunięte od środka wyginają się na zewnątrz lub do wewnątrz.
Lewo: idealny kadr. Środek: dystorsja beczkowata wybrzusza krawędzie na zewnątrz. Prawo: dystorsja poduszkowata wygina je do wewnątrz.¶
W praktyce ujawniają się dwie odmiany dystorsji:
Dystorsja beczkowata wygina linie na zewnątrz od środka, niczym klepki beczki. Zwykłym winowajcą są krótkie ogniskowe (obiektywy szerokokątne), a obiektyw typu rybie oko w skrajnym przypadku to po prostu silna dystorsja beczkowata.
Dystorsja poduszkowata ściąga linie do wewnątrz, ku środkowi, niczym sznurki poduszki na szpilki. Skłonność do jej powstawania mają długie ogniskowe (obiektywy teleskopowe), zwykle subtelniej niż beczkowata w obiektywach szerokokątnych.
Oprogramowanie może skorygować dystorsję po fakcie, mając skalibrowany opis tego, jak dany obiektyw odbiega od ideału. Korekcja polega na przemapowaniu współrzędnych piksel po pikselu ze zniekształconego obrazu z powrotem tam, gdzie każdy promień wylądowałby bez zakrzywienia.
4.4.2. Spadek jasności w narożnikach¶
Jednolicie jasna scena wychodzi jaśniej w środku zarejestrowanego obrazu niż w narożnikach. Trzy efekty geometryczne nakładają się multiplikatywnie. Dla punktu sceny pod kątem \(\theta\) od osi optycznej:
1. Narożnik jest dalej od obiektywu niż środek. Punkt pod kątem \(\theta\) na tej samej płaszczyźnie sceny znajduje się w odległości \(D / \cos\theta\) od obiektywu, w porównaniu z odległością \(D\) dla punktu na osi. Prawo odwrotności kwadratu mówi, że natężenie maleje z kwadratem odległości, więc sam ten efekt wnosi
– dwa czynniki \(\cos\theta\).
2. Przysłona obiektywu jest skrócona perspektywicznie z narożnika. Widziana z punktu pozaosiowego, powierzchnia przysłony jest nachylona pod kątem \(\theta\) względem linii widzenia. Jej rzutowane pole, a zatem ilość zbieranego światła, jest zmniejszone o \(\cos\theta\).
3. Sensor odbiera światło pod kątem. Promienie zbiegające się na pikselu w narożniku padają na sensor pod kątem \(\theta\) od normalnej. Ta sama wiązka światła rozkłada się na obszar większy o \(1 / \cos\theta\), więc natężenie na jednostkę powierzchni spada o \(\cos\theta\).
Te trzy efekty mnożą się:
Jest to spadek cos⁴. Dla obiektywu szerokokątnego, którego promień narożnikowy tworzy kąt 60° z osią optyczną, \(\cos^4 60° = 0.0625\) – narożnik rejestruje około 6% jasności środka.
Jednolicie oświetlona scena wychodzi jasna w środku i ciemna w narożnikach, ze spadkiem proporcjonalnym do \(\cos^4(\theta)\) kąta narożnikowego.¶
Mechaniczne winietowanie od obudowy obiektywu – światło przycięte przez krawędź tubusu obiektywu lub przez mocowanie – dokłada się do spadku geometrycznego i wygląda tak samo: ciemniejsze narożniki. Częstym środkiem zaradczym po stronie obiektywu jest dobranie obiektywu, którego okrąg obrazu jest znacznie większy niż przekątna sensora: sensor rejestruje wtedy tylko wewnętrzną, lepiej skorygowaną część obrazu obiektywu, gdzie kąt narożnikowy \(\theta\) jest mniejszy, a człon \(\cos^4\) odpowiednio mniej dotkliwy. Ten sam wybór pomaga przy dystorsji beczkowatej i kącie promienia głównego w narożnikach, ponieważ wszystkie trzy efekty nasilają się ku krawędzi okręgu obrazu. Cokolwiek ze spadku pozostanie, obsługuje znajdująca się na sensorze korekcja zacienienia obiektywu (LSC), opisana w kalibracji na sensorze.
4.4.3. Kąt promienia głównego¶
Wiązka promieni z pojedynczego punktu sceny zbiega się przez obiektyw i pada na pojedynczy piksel sensora. Centralny promień tej wiązki – ten przechodzący przez środek przysłony obiektywu – to promień główny. W środku sensora (na osi optycznej) promień główny pada prostopadle do powierzchni sensora. W pikselach oddalonych od środka promień główny pada pod kątem.
Promień główny każdego piksela zbiega się przez środek obiektywu. Kąt, jaki tworzy z normalną sensora, to kąt promienia głównego (CRA), zerowy na osi optycznej i rosnący ku narożnikom.¶
Kąt pomiędzy promieniem głównym a normalną sensora w danym pikselu to kąt promienia głównego, czyli CRA. CRA jest zerowy w środku sensora i rośnie ku narożnikom. Wartość maksymalna zależy od konstrukcji obiektywu – typowe wartości dla małych kamer z obiektywem stałoogniskowym mieszczą się w zakresie od około 15° do 30° w narożnikach.
CRA ma znaczenie, ponieważ piksele sensora reagują najlepiej na światło padające blisko prostopadle do powierzchni sensora. Przy stromych kątach reakcja spada, a część światła może przeciekać między sąsiednimi pikselami. Konstrukcje sensorów są dostosowane do określonego profilu CRA – połączenie sensora z obiektywem o znacznie różniącym się profilu objawia się widocznymi błędami czułości i koloru w narożnikach, dlatego sensory obrazu i obiektywy zwykle dobiera się razem.